Genevieve znalazła się w słabo oświetlonej komnacie, gdzie powietrze było gęste od starożytnej magii i złych przeczuć. Jej dłoń zacisnęła się na sztylecie, którego energia pulsowała pod jej skórą, jakby ponaglając ją do pójścia naprzód.
Nie wiedziała, gdzie jest ani jak się tu znalazła. Pozwoliła jedynie, by poprowadziły ją zmysły, i wydawało się, że to właśnie tu miała dotrzeć.
Z każdym krokiem u






