LUCE.
Zmrużyłam oczy, wpatrując się w stojącego przede mną Hadesa. Patrzenie na niego sprawiało ból moim oczom, ale wkrótce zdołały się przyzwyczaić do jego rysów.
Był w swojej demonicznej postaci, wierzę, że tej ostatecznej.
Wpatrywaliśmy się w siebie nawzajem. Stałam dokładnie naprzeciwko niego, dwadzieścia stóp od kamiennego tronu, na którym siedział.
"Mów, moje dziecko." Jego głos był głęb






