ASHER STEELE.
Obserwowałem, jak grupa po grupie Luce transportowała naszych wojowników na wyznaczone granice. Gdy odeszła ostatnia grupa, skinąłem jej głową i natychmiast przeniosłem się wraz z Carterem i Blade’em, którzy trzymali mnie za ramiona – co przestało mi już w ogóle przeszkadzać.
W jednej chwili zostaliśmy wciągnięci w otchłań, a nasze stopy opadły na zakurzoną ziemię placu.
Usłyszeliśmy






