PATREA.
– Pozwól mi zostać z tobą i być częścią twojej codziennej rutyny przez trzy tygodnie - co oznacza, że zamieszkam w twoim domu i zatrzymam się w twojej sypialni.
Moje oczy szeroko się otworzyły, zanim z moich ust uciekł cichy chichot. – Czy to jakiś żart?
– Ja nie żartuję, Patreo.
Powaga malująca się na jego twarzy natychmiast zmyła uśmiech z moich warg. – Mówisz poważnie.
– Nie zawier






