PATREA.
Kiedy wyszłam z łazienki, Lucana już nie było, z czego bardzo się cieszyłam, bo nie zabrałam do środka żadnych ubrań. Miałam nadzieję, że nie wyskoczy tu znowu, dopóki wciąż byłam naga.
Ale niezależnie od tego, czy miałam świadomość, że może wrócić w każdej chwili, niespiesznie spacerowałam po pokoju w samej bieliźnie. Nie miałam pojęcia, co chciałam przez to osiągnąć.
Po długim czasie






