LUCAN.
"Słuchasz ty w ogóle?" – warknął cicho Asher, a moja głowa odwróciła się w jego stronę akurat w porę, by zobaczyć, jak mój siostrzeniec, Luther, siedzący na jego kolanach, przykłada dłoń do ust i zaczyna wydawać z siebie radosne, gaworzące dźwięki.
"Nie lubi, kiedy warczysz" – zachichotałem. "Spróbuj syczeć".
"Ten oto szczeniak będzie Alfą, a nie królem demonów". Steele zachichotał, pozw






