Aerys
Wziąłem kilka głębokich wdechów, żeby się uspokoić. Zmierzyłem Harry'ego morderczym spojrzeniem, ale ten dupek tylko uśmiechnął się z wyższością. Cieszyło go, gdy widział, jak tracę panowanie nad sobą przy Elizabeth.
Zignorowałem Harry'ego i zwróciłem się do mojej pięknej przeznaczonej.
– Odwiozę cię do domu. – Jednak ona przecząco pokręciła swoją śliczną główką.
– Harry mnie odwiezie. Mu






