– Jestem bystra – wzruszyłam ramionami. Nie mogłam zaryzykować powiedzenia mu prawdy, bo mógłby mnie zostawić. Więc skłamałam. Byłam kłamczuchą.
– Na to wygląda. I znowu chodzisz do szkoły? – zamyślił się.
– Tak. Stosunki międzynarodowe, to ważne dla mojej firmy – dodałam, a on przytaknął.
– Więc, jaki jest twój ulubiony kolor? – zapytał, jak mi się zdawało. Zawsze podobał mi się tylko czarny, ale






