– Myślę, że poczekam, aż wszyscy tu dotrą, żeby móc to opowiedzieć na raz – zachichotała. Pocałowałem ją w skroń i podszedłem do Harry'ego.
– To ty ją zabrałeś? – warknąłem. Prychnął z politowaniem.
– Znalazłem ją niedaleko mojego domu. Zgubiła się w lesie – odpowiedział, posyłając mi gniewne spojrzenie. Jak śmiał w ogóle być na mnie zły? Harry został przesłuchany przez naszych generałów i nie zn






