Josephine pacnęła się w czoło i błagała Jaya: „Czy mógłbyś ją stąd zabrać, bracie?”
Jay wycedził chłodno: „Skoro wiesz, że ma tak słabą głowę, to następnym razem nie zapraszaj jej na tak beznadziejne imprezy”.
Josephine przeprosiła: „Mój błąd”.
W sposób nieco szorstki i gwałtowny Jay chwycił Angeline za rękę i wypadł na zewnątrz.
Nie mając pojęcia, dokąd Grayson odjechał samochodem, Jay nie miał i






