Marilyn odpowiedziała lękliwie: — Przecież już ci mówiłam.
— A co z jego raną? Jak to wyjaśnisz?
— Przypadkowo upadł, ale to tylko małe zadrapanie. Nic poważnego.
Jay wybuchnął gniewem: — On ma zaburzenia krzepliwości krwi. Nawet drobne urazy mogą być śmiertelne, czy ty o tym nie wiesz?
Marilyn odparła: — Teraz już wiem.
Czując się bezsilnym, Jay tylko kręcił głową. — Ty nieświadoma kobieto.
Nastę






