Hm, nie sądzę. Choć kwota jest spora, przedmiot musiał być czymś o wiele ważniejszym, skoro Zachary tak stanowczo przypominał o nim pani Rawlston. Pani Rawlston przerwano, zanim zdążyła wyjawić, o co chodzi. Co chciała powiedzieć?
Charlotte przeszukała pudełko na wskroś, ale były tam tylko rzeczy należące do jej ojca i pani Berry. Poza tym rubinowym naszyjnikiem nie było nic szczególnego.
Była zde






