– No cóż...
Chris zawahał się na wzmiankę o rozwodzie. Pragnął zemsty, ale nie potrafił zapomnieć o Charlotte.
Odkąd zaczął podszywać się pod Zachary’ego, kilka razy nadarzyła się okazja, by zbliżyć się do niej. Niestety, te szanse zawsze przeciekały mu przez palce. Im bardziej mu się wymykała, tym silniejsza stawała się żądza, by ją posiąść.
Był zdeterminowany, by uczynić ją swoją.
Charlotte była






