*Kael*
— Powiedz mi, że ona oddycha.
To było pierwsze, co powiedziałem, gdy Valerius wyszedł i zostawił mnie z nią samą. Nie odpowiedział. Rzucił mi tylko jedno z tych nieprzeniknionych spojrzeń, które oznaczały, że już powiedział mi to, czego nie chciałem usłyszeć. Usiadłem więc mimo wszystko przy jej łóżku, obserwując, jak jej pierś unosi się i opada, jakby na dowód, że się mylił.
Nie poruszyła






