*Elie*
Napięcie w pokoju było dławiące.
Kael leżał na jednej stronie łóżka, odwrócony do mnie plecami; jego oddech był głęboki i kontrolowany, jakby za wszelką cenę starał się ignorować moją obecność.
Ja robiłam to samo.
A przynajmniej próbowałam.
Pościel wydawała się zbyt ciepła, moje ciało zbyt świadome jego bliskości, powolnego, miarowego unoszenia się jego piersi, zapachu drewna cedrowego i cz






