Sebastian
W panice patrzę, jak dom eksploduje i instynktownie chwytam Leo tuż przed tym, jak dociera do progu wypełnionej dymem werandy. Eksplozja była ogłuszająca, spowijając dom stada w płomieniach i dymie tak gęstym, że oddychanie staje się niemal niemożliwe.
Wszystko dzieje się zbyt szybko, by ktokolwiek mógł to naprawdę pojąć, i była to ostatnia rzecz, jakiej się spodziewałem, gdy Leo połączy






