Nawet gdy jej brat załamuje się i szlocha, Victoria pozostaje wyprostowana i pełna godności. Jej dłoń chwyta jego ramię, gdy przyciąga go bliżej. Odwraca się, prowadząc go na miejsce. Twarz Victorii nie wyraża niczego. Jest maską stoicyzmu, podczas gdy trzyma swoje emocje w ryzach. Mimo łez, które grożą wylaniem, jej szczęka jest zaciśnięta z determinacji, a wzrok odległy, jakby patrzyła daleko po






