— Ratujcie mnie!
— Ratunku… mmm…
Nieustępliwa woda wdarła się do środka, pochłaniając ją całkowicie i wlewając się gwałtownie do ust i nosa.
Nie mogła już wydobyć z siebie słowa, ale wciąż się nie poddawała. Trzymała szeroko otwarte, błyszczące oczy, zaciskając dłonie na pasie bezpieczeństwa niczym w żelaznym uścisku.
Nie mogła jeszcze umrzeć!
Przecież jutro miała wyjść za Garrisona!
Wciąż miała p






