VAE
– Czy mogę prosić o to w jeszcze trzech kolorach? – zapytała Vivia ekspedientkę, która skinęła głową z ciepłym uśmiechem, po czym odjechała z sukienką.
Moje oczy szeroko się otworzyły. – Poważnie? To byłyby cztery kopie tej samej sukienki. To przesada.
– Nie widziałaś, jak w niej wyglądałaś? Było zbyt pięknie. To najlepsza rzecz ze wszystkiego, co dziś wybrałyśmy.
Pokręciłam głową z parsknięci






