VAE
Poranek wydawał się nierealny; jakbym poruszała się wewnątrz snu, w który przypadkiem wkroczyłam.
Dzisiejszy dzień wydawał się zbyt wielki, zbyt jasny, zbyt delikatny dla kogoś zbudowanego z blizn i na wpół zagojonych wspomnień, jak ja.
Z każdym mrugnięciem bałam się, że obudzę się w innym życiu, w którym nic z tego nie należy do mnie. Wciąż dotykałam piersi, ramion, nawet cienkiego materiału






