Punkt widzenia Hanka
„To nie wygląda na nic, co się stało?” kontynuował Ryder, gładząc kciukiem mój policzek, podczas gdy jego druga dłoń przesunęła się wyżej, by delikatnie przeczesać moje włosy. Jego dotyk w żadnym razie nie miał podtekstu seksualnego, był przepełniony troską i niepokojem, a to wystarczyło, bym miał ochotę wybuchnąć głośnym płaczem, ponieważ osoba, na której tak bardzo mi zależa






