Punkt widzenia Hanka
Przygryzłem dolną wargę, patrząc, jak powoli rozpina spodnie. Zachowywał się tak, jakby celowo zwlekał, żeby mnie podkręcić, i wychodziło mu to perfekcyjnie. Krew się we mnie gotowała i nie mogłem się doczekać, aż wreszcie wciśnie mnie w to łóżko i wypieprzy. Mój kutas wciąż był twardy jak kamień, pulsując w mokrej plamie, którą zostawił na moim brzuchu, a ja już zaczynałem si






