Perspektywa Hank’a
Stwierdzenie, że mój nastrój drastycznie się pogorszył po kolacji z Marcusem, byłoby niedopowiedzeniem roku, bo tak naprawdę byłoby to po prostu kłamstwo. Czułem się winny, smutny i wyczerpany. Po całej tej rozmowie o tym, kto kogo lubi, a kto nie, kontynuowaliśmy posiłek w tak krępującej ciszy, że zacząłem z całego serca żałować, iż w ogóle się na to spotkanie zgodziłem. Nie mo






