Perspektywa trzeciej osoby
Ryker patrzył na oddalającego się Kierana, który szybko zniknął na schodach. Chciał pobiec za nim, zawołać go. Wiedział jednak, że Kieran potrzebuje czasu dla siebie.
Wpatrywał się w pustą klatkę schodową. Poczuł ucisk w klatce piersiowej; nie mógł uwierzyć w to, co się stało. Nie mógł uwierzyć, jakim był palantem.
Ryker sam nie wiedział, co nim wstąpiło. W jednej chwili






