Perspektywa trzecioosobowa
Nie wiedząc, jak uspokoić przerażonego młodego Alfę, Donovan zwrócił się do jedynej osoby, o której pomyślał. Do osoby, która zawsze zdawała się uspokajać ludzi. Donovan spojrzał w stronę linii drzew, czując jego nadejście, i założył, że ten stanie u jego boku, ale on zamiast tego szedł prosto w stronę Brocka.
— Nie, wróć tutaj, możesz z nim rozmawiać stąd.
— Wyluzuj, on






