Punkt widzenia trzeciej osoby
Jesse pędził przez korytarze syndykatu, ignorując wampiry, które patrzyły na niego, gdy przebiegał obok. Zatrzymał się z poślizgiem w jadalni; jego oczy gorączkowo biegały dookoła, zdezorientowane. Nie tutaj chciał się znaleźć.
Jego oddech stał się urywany, gdy zobaczył wszystkie wampiry wpatrujące się w niego. Zaskamlał, patrząc, jak kilka wampirów wstaje, co sprawił






