Mimo kilkudniowego odpoczynku objawy Everly nie ustępowały. Fal nudności, które nawiedzały ją każdego ranka, nie dało się już ignorować, a nawet jej ulubiona kawa przyprawiała ją o rozstrój żołądka.
Lekarstwa, które przyjmowała, ledwie łagodziły dyskomfort. Każdego ranka pędziła do łazienki, wdzięczna, że jej prywatny gabinet posiadał własne zaplecze sanitarne.
– Naprawdę powinnaś iść do lekarza –






