Wstała, poprawiając żakiet. Tu nie chodziło już tylko o oczyszczenie jej imienia; chodziło o odkrycie, kto próbował ją zniszczyć i dlaczego. A kiedy się dowie, pożałują, że kiedykolwiek pomyśleli, iż mogą przechytrzyć Everly Thorne.
Gdy wyszła ze swojego gabinetu, kierując się w stronę drzwi Conrada, jedna myśl pobrzmiewała w jej głowie: To była wojna.
Jej szpilki ostro stukały o polerowaną marmur






