Elara
— I twierdzi pani, że ostatni raz widziała syna około dwóch godzin temu? — pyta policjant z długopisem zawieszonym nad notatnikiem. Czerwone i niebieskie światła radiowozów migają na jego twarzy, oświetlając jego ponury wyraz w gasnącym świetle wieczoru.
— Tak — odpowiadam, a mój głos drży tak mocno, że słowa ledwie brzmią zrozumiale. — Wyszyłam na zajęcia plastyczne dla dzieci w Galerii Mor






