Harper
Jego ostatnie słowa zawisły w powietrzu — gęste, ciężkie, pełne czegoś, co wydawało się zbyt wielkie na cztery ściany jego pokoju.
„Od teraz, Harper... nie pozwolę, by cokolwiek mi cię odebrało. Ani mój ojciec. Ani Dane. Ani dziedzictwo. Nikt”.
Przez chwilę po prostu się na niego gapiłam. Nie oddychając. Nie mrugając. Nie będąc pewną, czy w ogóle pamiętam, jak to się robi.
Wszystko, co powi






