Harper
— Umiesz gotować? — zapytałam.
Declan podniósł wzrok znad blatu, gdzie przeszukiwał jedną z toreb, trzymając w dłoni paczkę makaronu błyskawicznego, jakby właśnie odkrył coś wartościowego.
— Czy zupka chińska się liczy?
— Nie — odparłam krótko.
Zastanawiał się nad tym przez chwilę, patrząc z namysłem na opakowanie, jakby rozważał, czy zasługuje ono na większy szacunek, niż mu okazywałam.
—






