Harper
Spojrzenie Dane'a spoczywało na moim, ostre i nieustępliwe, jakby chciał się upewnić, że każde słowo trafi dokładnie tam, gdzie powinno.
— Nie wiem, kim on jest — powiedział po chwili, teraz już ciszej, poważniejszym tonem niż kiedykolwiek. — Żadnego nazwiska. Żadnej twarzy. Nic konkretnego.
— Więc nie wiesz o nim zupełnie nic? — zapytałam.
Dane potrząsnął lekko głową.
— Tylko tyle, że nie






