Harper
Nie zostaliśmy tam.
Nie na stacji benzynowej, nawet nie na tyle długo, by napięcie w mojej piersi mogło porządnie opaść. Gdy tylko Declan to powiedział, już byliśmy w ruchu, znów wpadając w ten sam niespokojny rytm — nie zatrzymywać się, nie wybiegać myślami zbyt daleko w przyszłość, po prostu przemieszczać się z miejsca na miejsce, nie dając niczemu ani nikomu szansy na dogonienie nas.
Pod






