Magazyn jest ukryty w części miasta, którą większość ludzi minęłaby bez mrugnięcia okiem. Przez chwilę nie wysiadam, tylko wpatruję się w niego w milczeniu. Z zewnątrz wygląda na opuszczony – dokładnie tak, jak lubi Wujek Reaper.
Na zewnątrz stoją już zaparkowane samochody; wśród czterech innych natychmiast rozpoznaję jego wóz.
Wysiadam, nie czekając na resztę, która rusza za mną. Żwir chrzęści po






