– Naprawdę, już mi lepiej.
Na szczęście bracia zaczęli zdawać sobie sprawę, że ich obecność mnie stresuje.
– Pójdę sprawdzić, czy znajdę coś, co mogłabyś wziąć na chorobę morską – powiedział Nicholas.
Julian, nie chcąc być gorszym, rzekł: – Przyniosę ci trochę wody.
Obaj jeszcze raz upewnili się, czy na pewno nic mi nie jest.
– Zaraz wracamy – powiedział Julian.
– Zostań tutaj – naka






