W ostatniej chwili wyciągnęłam rękę i chwyciłam ją za nadgarstek. Nie spodziewała się tego, więc była nieprzygotowana na nagły ciężar. Trzymając mocno, pociągnęłam ją za sobą, kiedy spadałam, tak że obie przeleciałyśmy przez burtę łodzi prosto do wody.
Woda oceanu była głęboka i zimna. Nie spodziewałam się upadku, więc nie zdążyłam nabrać odpowiednio dużo powietrza. Szybko zaczęło brakować mi






