I, szczerze mówiąc, Bridget była zdecydowanie zbyt samolubna, by być dobrą królową. Zależało jej na tytule i władzy. Ale jakie dobro właściwie przyniosłaby narodowi? Skoro dbała tylko o siebie, jak mogłaby w ogóle empatyzować z ludem królestwa?
Pokręciłam głową. Wciąż byłam wściekła.
– Jeśli jesteś odpowiedzialna za to, co dzieje się z Ronanem – powiedziała – to lepiej się módl, żeby nikt si






