Wyrocznia i jej świta pozostawały tuż przy brzegu plaży. Nie wiedziałam, na co czekają.
– Daje ci czas – powiedziała Veronica. Kiedy zdała sobie sprawę, że to mogło zabrzmieć zagadkowo, dodała: – Zapewne po to, byście uporządkowali swoje sprawy. Nie chciałaby wystraszyć Elvy.
Potrafiłam to docenić. Sama chciałam porozmawiać z Elvą, zanim syreny wyjdą na brzeg. – Jak je do nas wezwiemy?
– To zaledw






