Tamtego wieczoru, po kolacji, spotkałam się z Nicholasem i Markiem w pobliżu frontowych drzwi pałacu. Następnie przeszliśmy do czekającego samochodu, a kierowca zabrał nas do rodzinnej posiadłości Susie.
Kiedy przejechaliśmy przez bramę, byłam zdumiona samym rozmiarem budynku. Nie dorównywał wielkością pałacowi, ale pałac to był pałac. Dom jednorodzinny nie musiał być aż tak gigantyczny. Co oni mo






