Elva kurczowo ściskała swojego pluszowego misia. Spojrzała na niego smutnymi oczami.
– Nie rozumiem, mamusiu – powiedziała Elva. – Dlaczego teraz nienawidzimy niedźwiedzi...?
Kucnęłam, żeby znaleźć się na wysokości jej wzroku. Trzymając ją za ramiona, wyjaśniłam: – Nie nienawidzimy niedźwiedzi, kochanie. Ale... w tej chwili mogą być niebezpieczne. Są dość zrzędliwe z powodu rzeczy, które wydarzyły






