Punkt widzenia Rhydiana
„Gratulacje”. Moja teściowa rozpromieniła się, tuląc mnie od tyłu i zaskakując mnie, gdy stałem przy kuchennym zlewie z szklanką wody przy ustach. Nie byłem przyzwyczajony do takich przejawów czułości z jej strony, mimo że zdążyłem już przywyknąć do jej obecności i faktu, że dosłownie powróciła z zaświatów. Jej partnerzy, z drugiej strony, wciąż próbowali się z tym oswoić.






