To był cud Bogini Lune, że wciąż stoimy na nogach, a co dopiero, że tu jesteśmy. Tuż przy moim ołtarzu.
Nie, nie odprawiam jakiejś strasznej ofiary z użyciem mrocznej magii. Ani nie składam darów naturze. Nie karzę też nikogo za zbrodnie w watasze, ani nie torturuję nikogo w tajnym lochu. Nie robię niczego nawet w przybliżeniu podobnego. Rowena i Morgana nie żyją. Wrogowie watahy są niezliczeni, a






