TO PYTANIE wciąż wierci mi dziurę w głowie w miarę upływu kolejnych dni. Minął tydzień, odkąd moi przyjaciele goszczą na wyspie, otoczeni przez tych, których niegdyś uważali za wrogów. Wrogość wciąż wisi w powietrzu, choć żadna wojna już nie grozi wybuchem. Lat nienawiści i odrazy nie da się wymazać w tydzień; proces ten postępuje ślamazarnie, jak żółw. Myślałam, że uda mi się to naprawić ot tak,






