POWIEDZIAŁAM zarówno Faye, jak i Casperowi, że potrzebuję czasu do namysłu. Zgodzili się. Poprosiłam ich, by zostali na kilka dni, przynajmniej dopóki nie zdecyduję, co robić. Ponownie przytaknęli. Wszystkie pozostałe wiedźmy, których nie znałam, a które przybyły na tę wyspę, wróciły do domów. Teraz siedzę tylko z moją dwójką przyjaciół na szczycie zamku Viktora, dyndając nogami i pozwalając nocne






