***Hazel***
***Miesiąc później***
Obróciłam lekko ciało, kręcąc się przed lustrem w tę i z powrotem, jakby nowa perspektywa mogła ukazać coś, czego jeszcze nie zdążyłam wyryć w pamięci. Moja dłoń spoczęła na łagodnym zaokrągleniu brzucha, palce rozłożyły się z czułością, która wydawała się instynktowna.
Było już widać.
Choć brzuch nie był drastycznie duży. Ale wystarczająco, by obcy mogli to zauwa






