„Och. W porządku”.
Początkowy lęk zniknął; Elara odeszła od drzwi i podeszła bliżej, by usiąść na krześle obok jego łóżka. Oblizując spierzchnięte usta, powiedziała: „Bardzo cię przepraszam za to, że przerwałam ci wczoraj; nie znałam stanu rzeczy. Chciałam tylko, żebyś wyzdrowiał”.
Thorne wyprostował się w łóżku, nie spuszczając z niej wzroku. „Troszczyłaś się tylko o mnie”.
Miał rację, a świadomo






