Elara zatrzymała się gwałtownie i spojrzała pytająco na Treya, zaskoczona, że się z nią nie przywitał. Poczuła lekkie zażenowanie; myślała, że są przyjaciółmi. A przynajmniej na tyle blisko, by przypadkowe spotkanie zasługiwało choćby na krótkie „cześć”.
Oczy Treya spoczęły na niej, a na jego twarzy wykwitł leniwy uśmiech. Gdy podszedł bliżej, w jego spojrzeniu tańczyły ogniki. Może jej nie zauważ






