Thorne cierpliwie czekał, aż kroki Reeve'a i Elary ucichną, zanim zerwał się na równe nogi i z frustracją rzucił krawatem o ścianę.
„Przeklęty Reeve. Przeklęty Reeve. Niech go szlag!”
Zawsze udawało mu się zyskać przewagę u Elary. Zawsze.
Thorne zignorował tę część swojej racjonalnej natury, która przypominała mu, że Reeve jest chory i potrzebuje wszelkiej troski, jaką tylko może otrzymać. Wiedzia






