Stalowoniebieskie oczy wpatrywały się w Elarę i Reeve'a z odległości pół mili od miejsca, w którym siedział. Thorne śledził ich od momentu, gdy odeszli od tamtego stoiska z winogronami.
Był w tłumie, gdy Elara i Reeve lepili bałwana, uważając, by nie zostać zauważonym ani wykrytym. Był tak czujny, że nie mógł zawołać Elary ani Reeve'a, gdy dostrzegł małego złodziejaszka, który ukradł im kiść winog






