Elara cofnęła się o kilka kroków, wciąż czując na skórze ciepło uścisku. Policzki zapłonęły jej na wspomnienie tego gestu, obnażającego jej słabość przed nieznajomym po raz kolejny. Przykleiła do twarzy przekonujący uśmiech i zmusiła spięte ramiona do rozluźnienia, jakby ona i Trey znali się od lat. Trey przybrał podobny wyraz twarzy, choć jego usta były mocniej zaciśnięte. Wciąż był spięty, a jeg






